GREENWASHING czyli EKO-ŚCIEMA

GREENWASHING wg definicji w Wikipedii to :

Greenwashing – w wolnym tłumaczeniu „ekościema”, „zazielenianie” lub „zielone mydlenie oczu” czy „zielone kłamstwo”, zjawisko polegające na wywoływaniu u klientów poszukujących towarów wytworzonych zgodnie z zasadami ekologii i ochrony środowiska wrażenia, że produkt lub firma go wytwarzająca są w zgodzie z naturą i ekologią.

czyli krótko mówiąc WPROWADZANIE KONSUMENTÓW W BŁĄD przez producentów, zachęcając do zakupu ich produktów jako naturalne, ekologiczne itp.

Niestety próżno szukać definicji “naturalnego kosmetyku” w ustawie z 30 marca 2001 r. o kosmetykach (Dz.U. 2001 Nr 42 poz. 473) ani w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z 30 listopada 2009 r. WE Nr 1223/2009, dotyczącym produktów kosmetycznych.

Kosmetykiem naturalnym można w Polsce nazwać każdy kosmetyk,

ponieważ brak jest jego prawnej definicji.

Jak producenci wprowadzają NAS w błąd:

  1. umieszczają NAZWĘ, która kojarzy się z ekologią np.: green, natural, eco, organic, bio itp.
  2. umieszczają LOGO, które kojarzy się z ekologią np.: kolory ziemi, zielony listek, drzewo, kształt ziemi itp.
  3. umieszczają FAŁSZYWE CERTYFIKATY, które nie mają nic wspólnego z naturalnymi kosmetykami
  4. umieszczają informację, że kosmetyk zawiera TYLKO NATURALNE SKŁADNIKI, a przecież formaldehyd też występuje w naturze, jednak jest bardzo szkodliwy

Producent może dodać do kosmetyku np. kroplę naturalnego olejku, reszta składników będzie chemiczna (szkodliwa) i to wystarczy by nazwać kosmetyk naturalnym, ponieważ nie ma definicji, do której można się odwołać – trudno byłoby udowodnić producentowi naruszenie prawa.

 

Poniżej kilka przykładów GREENWASHINGU :

Szampon, na którym widzimy kolory natury, znaczek z informacją “Contains NATURAL INGEREDIENTS” czyli zawiera naturalne składniki, poniżej znaczek 0% UNWANTED INGEREDIENTS, czyli 0% niechcianych składników (w moim rozumieniu niechcianych= szkodliwych), nawet sama nazwa kojarzy się ziołami co również kojarzy się z naturalnymi składnikami

SKŁAD:

Aqua, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate*, Lauryl Glucoside*, Lauryl Hydroxysultaine, Glycereth-2 Cocoate, Linum Usitatissimum Seed Extract*, Olive Oil Glycereth-8-Esters, Hydrolyzed Milk Protein, Lauryl Lactate*, Cocamide MEA, PPG-3 Caprylyl Ether, Polyquaternium 10, Disodium EDTA, Citric Acid, Glycerin*, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid, Coumarin * składniki pochodzenia naturalnego

W składzie nie powinny się znaleźć te składniki :

  • Cocamide MEA – zagęstnik, substancja pianotwórcza, jest bardzo częstą przyczyną uczuleń i reakcji alergicznych nie tylko u dorosłych, ale też u dzieci. działa drażniąco na błonę śluzową oraz delikatną skórę w okolicy pachwin, wywołując świąd i zaczerwienienie. Ponadto wpływa toksycznie na układ immunologiczny i może wykazywać działanie rakotwórcze
  • PPG-3 Caprylyl Ether – rozpuszczalnik, do produkcji PEG i PPG używany jest tlenek etylenu, trujący, rakotwórczy gaz oraz mogą być też zanieczyszczone rakotwórczym dioksanem (eterem).  Składników tych powinny szczególnie unikać kobiety w ciąży ponieważ uszkadzają strukturę genetyczną komórek.
  • Triceteareth-4 Phosphate – emulgator zaliczany do glikoli, do produkcji których używany jest szkodliwy gaz Ethylenoxid, uważany za substancję rakotwórczą, a także uszkadzającą strukturę genetyczną komórek
  • Disodium EDTA – konserwant, drażniący dla błony śluzowej, może powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności, podejrzany o działanie rakotwórcze
  • Phenoxyethanol – konserwant, może wywołać uczulenia, podejrzewany o negatywny wpływ na układ nerwowy, nie zaleca się jego stosowania w ciąży i podczas karmienia

 

Kolejny szampon: na opakowaniu Napis “Bez Parabenów”, “NATURALNE EKSTRAKTY”. Nazwa linii Botanic Therapy sugeruje naturalną terapię oraz wymienione składniki Olejek rycynowy i Migdał również nawiązują do naturalnych składników

W składzie nie powinny znaleźć się :

  • Sodium Laureth Sulfate i Sodium Lauryl Sulfate – aż 2 SLS-y ! są to bardzo silne detergenty, które mają sprawić aby kosmetyk się pienił i dobrze zmywał zanieczyszczenia a zwłaszcza tłuszcz co uszkadza naturalną barierę ochronną skóry i  prowadzi do jej wysuszenia, podrażnienia i ściągnięcia.
  • PPG-5-CETETH-20 – do produkcji PEG i PPG używany jest tlenek etylenu, trujący, rakotwórczy gaz oraz mogą być też zanieczyszczone rakotwórczym dioksanem (eterem).  Składników tych powinny szczególnie unikać kobiety w ciąży ponieważ uszkadzają strukturę genetyczną komórek.
  • Trideceth-6 – emulgator, zaliczany do glikoli PEG/PPG czytaj j.w.

 

Peeling myjący z gruszką – zielone opakowanie, wyraz Naturia wiadomo kojarzy się z naturą, podobnie jak owoc na zdjęciu

SKŁAD : Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Polyquartenium-7, Pyrus Comunis Fruit Extract, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Parfum, Synthetic Wax, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl 47005, Cl 42090, Cl 77499.

niestety, w składzie nie powinny się znaleźć :

  • Polyethylene – plastikowe mikrogranulki, to one mają zadanie ścierające, to po prostu plastik, który ze ściekami dostaje się do morz i oceanów zagrażając w nich żyjącym rybom, lub trafia do naszych żołądków kiedy te ryby spożywamy !
  • Sodium Laureth Sulfate – SLES jak już wyżej pisałam bardzo to bardzo silne detergenty, które mają sprawić aby kosmetyk się pienił i dobrze zmywał zanieczyszczenia a zwłaszcza tłuszcz co uszkadza naturalną barierę ochronną skóry i  prowadzi do jej wysuszenia, podrażnienia i ściągnięcia
  • Triethanolamine – regulator pH, dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu, powoduje reakcje alergiczne, podrażnia oczy, przyczynia się do wysuszenia skóry, i włosów, może być toksyczny jeśli jest wchłaniany przez ciało przez dłuższy okres czasu (podejrzana o powstawanie rakotwórczych nitrozamin)
  • Propylece Glycol – emulgator, rozpuszczalnik lub środek zwiększający lepkość, dzięki nim łączy się w kosmetykach wodę i olejami, czyli nadaje kosmetykowi konsystencję emulsji, do jego produkcji używany jest tlenek etylenu, trujący, rakotwórczy gaz oraz mogą być też zanieczyszczone rakotwórczym dioksanem (eterem), składniku tego powinny szczególnie unikać kobiety w ciąży ponieważ uszkadzają strukturę genetyczną komórek
  • Disodium EDTA – konserwant, drażniący dla błony śluzowej, może powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności, podejrzany o działanie rakotwórcze
  • DMDM Hydantoin – konserwant, pochodna formaldehydu – Substancja uznana za rakotwórczą !
  • Sythetic Wax – wosk syntetyczny, emolient, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni skóry, składnik komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników

 

Płyn micelarny – zielone opakowanie, nazwa i seria kojarzące się z naturalnymi kosmetykami, większość grafiki to rumianek, który jak etykieta wskazuje powinien być bazą w składzie, ale wg INCI niestety jest bliżej końca.

Skład:  Aqua, glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, polysorbate 20, maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Propylene Glycol, Chamomilla Recutita flower Extract, Panthenol, Citric Acid, tetrasodium EDTA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate

w składzie nie powinny się znaleźć :

  • Propylece Glycol – emulgator, do jego produkcji używany jest tlenek etylenu, trujący, rakotwórczy gaz oraz mogą być też zanieczyszczone rakotwórczym dioksanem (eterem), składniku tego powinny szczególnie unikać kobiety w ciąży ponieważ uszkadzają strukturę genetyczną komórek
  • Tetrasodium EDTA – konserwant, drażniący dla błony śluzowej, może powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności, podejrzany o działanie rakotwórcze
  • DMDM Hydantoin – konserwant, pochodna formaldehydu – Substancja uznana za rakotwórczą !
  • Iodopropynyl Butylcarbamate – konserwant, dozwolony do stosowania tylko w ograniczonym stężeniu, może powodować alergie

 

Podobnych przykładów niestety jest wiele… póki co jedyne co możemy zrobić to czytać etykiety ze składem!

 

Źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Greenwashing
https://www.rp.pl/Konsumenci/311309861-Definicja-prawna-kosmetyku-naturalnego.html
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20010420473/T/D20010473L.pdf
https://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2009:342:0059:0209:pl:PDF
https://www.wastewiseproductsinc.com/blog/corporate-social-responsibility/why-green-washing-is-a-serious-problem/

BEZ KONSERWANTÓW, BEZ PARABENÓW, BEZ SILIKONÓW i innych szkodliwych substancji …

Coraz częściej na etykietach z kosmetykami widzimy napisy zachęcające do zakupu właśnie danego kosmetyku, takie jak : BEZ KONSERWANTÓW, BEZ PARABENÓW, BEZ SILIKONÓW,  itd. ale tak naprawdę mało kto wie co to tak naprawdę jest.

Moda na kosmetyki naturalne rośnie, ale czy wszystkie kosmetyki które z pozoru wydają się “naturalne” naprawdę nimi są ? Trzeba czytać składy  – jednak, nie każdy ma czas, lub ochotę na sprawdzanie każdej substancji i jej zapamiętanie, a tak w ogóle to pewnie większość z Was zapyta co złego jest w kosmetykach, które kupujemy w każdym sklepie i używamy od lat ?

Kiedy ja miałam tzw. trądzik młodzieńczy mama, babcia, ciocia… wszystkie mówiły mi, że z tego wyrosnę a teraz (?!) prawie każda dorosła kobieta jaką znam ma problemy z wypryskami, naczynkami, podrażnieniem  itd. Mężczyźni również coraz częściej mają podobne problemy a u dzieci różne alergie to niestety norma. Problemów jest coraz więcej, począwszy od trądziku, podrażnienia, nadmiernego wypadania włosów poprzez kłopoty z tarczycą, kończąc na guzach mniej lub bardziej złośliwych.

Jest coraz więcej badań, które potwierdziły szkodliwość działania składników kosmetyków na nasz organizm .

Postaram się  opisać i wyjaśnić najgroźniejsze składniki, których powinniście unikać i dlaczego.

KONSERWANTY  /  PARABENY

to związki chemiczne, które mają właściwości bakerio- i grzybobójcze, czyli mają za zadanie zapobiec rozwojowi bakterii, grzybów czy pleśni, aby wydłużyć termin przydatności kosmetyku do użycia

Jest jednak coraz więcej badań i dowodów na to, że powodują między innymi :

– podrażnienie wrażliwej skóry,

– silne reakcje alergiczne,

– zaburzają pracę hormonów (co może prowadzić do rozwoju nowotworów),

– zaburzają pracę układu odpornościowego i nerwowego,

– wpływają negatywnie na płodność,

– mogą uszkadzać narządy wewnętrzne

– mają działanie rakotwórcze !

Z najnowszych badań brytyjskich naukowców (badania dr Philippy Darbre z University of Reading), opublikowanych na łamach „Journal of Applied Toxicology” wynika że konserwanty gromadzą się w tkance sutka i nie można wykluczyć, że mają udział w rozwoju raka piersi !!!

Unikajcie jak ognia takich konserwantów i parabenów :

Disodium EDTA / Tetrasodium EDTA

– drażniące dla błony śluzowej,

– mogą powodować nieżyt spojówek,

– mogą powodować kaszel oraz duszności,

– podejrzane o działanie rakotwórcze

BHT/BHA –   badania IARC (Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem) potwierdzają, że te konserwanty są rakotwórcze

– zakłócają pracę hormonów,

– powodują bezpłodność,

– mogą uszkadzać wątrobę, płuca lub nerki,

– zakłócają pracę tarczycy

Formaldehyd

– rakotwórczy !!! – potwierdzone badaniami a od 2006 na liście IARC substancji raktórczych,

– podrażnia drogi oddechowe i oczy

– powoduje podrażnienia skóry

– wywołuje długotrwałe alergie

– przyśpiesza proces starzenia się skóry

kryje się pod nazwami:

Formalin
Methanal  Methyl aldehyde
Methylene oxide
Morbicidacid
Oxymethylene

pochodne formaldehydu:

2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol ( Bronopol),
5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane (Bronidox),
Benzylhemiformal
Butylcarbamate
Diazolidinyl Urea
DMDM Hydantoin
MDM Hydantoin
Formaldehyde
Glutaral,
Glycinate,
Glyoxal,
Hexetidine
Imidazolidinyl Urea,
Methenamine,
Tosylamide/Formaldehyde Resin,
Quanternium-15,
Sodium Hydroxymethyl,

Przykładowe nazwy parabenów:

Methylparaben,
Ethylparaben,
Propylparaben,
Butylparaben,
Isobutylparabe,
Phenol,
Benzetonium Hloride,
Hexamidine-Disethionate .

Triclosan / Triclocarban

stosowane głównie w mydłach antybakteryjnych, środek antybakteryjny i przeciwgrzybiczy.

Triklosan może powodować hipotermię, ponieważ spowalnia ciśnienie tętnicze krwi, hamuje wytwarzanie hormonów tarczycy, zwiększa ryzyko pojawienia się alergii, niszczy naturalną florę bakteryjną jamy ustnej.  Na łamach czasopisma „Environmental Science & Technology”Amerykańscy badacze dowiedli, że Triklosan w reakcji z z chlorowaną wodą wytwarza chloroform, który może mieć działanie rakotwórcze. Triclosan znaleziono w próbkach moczu kobiet w ciąży, a także w krwi pępowinowej, co oznacza, że przenika do płodu. ” (więcej możecie przeczytać na tej stronie https://www.hellozdrowie.pl/artykul-paskudny-triclosan )

– powoduje rozwój komórek nowotworowych,

– zaburza gospodarkę hormonalną,

– powoduje wady płodu,

– może zakłócić prawidłowe funkcjonowanie mięśni,

– obniża płodność,

– zmniejsza produkcję plemników.

W kosmetykach występuje pod swoją nazwą.

 

Cocamide DEA

emulgator uznany jako substancja potencjalnie kancerogenna dla ludzi oraz alergenna i toksyczną dla skóry. Najczęściej występuje w szamponach i żelach myjących.

W kosmetykach występuje pod swoją nazwą.

 

GLIKOL POLIETYLENOWY / GLIKOL POLIPROPYLENOWY

W kosmetykach stosowany jako emulgator, rozpuszczalnik lub środek zwiększający lepkość, dzięki nim łączy się w kosmetykach wodę i olejami, czyli nadaje kosmetykowi konsystencję emulsji – mogą:

– zatykać pory w skórze,

– wywoływać stan zapalny,

– powodować pokrzywkę i świąd –

i to jest najmniejszy problem, najgorsze jest to, że  do ich produkcji używany jest tlenek etylenu, trujący, rakotwórczy gaz oraz mogą być też zanieczyszczone rakotwórczym dioksanem (eterem).  Składników tych powinny szczególnie unikać kobiety w ciąży ponieważ uszkadzają strukturę genetyczną komórek.

W składnikach unikajcie:

Propylene Glycol

składników z przedrostkami PEG, PPG (również Poloxamine i Poloxamer),

oraz z końcówkami -eth (Ceteareth, Laureth-2  Steareth-20, Myreth-4, Oleth-4, Trilaureth-4).

 

SILIKONY

Ich główne zadanie w kosmetykach to wygładzenie i utrzymanie nawilżenia ale jest to tylko złudne wrażenie ponieważ tworzą na skórze warstwę która blokuje wchłanianie się wartościowych składników z innych kosmetyków,

– mogą być przyczyną występowania wyprysków,

– naruszają ochronną warstwę lipidową skóry,

– są szkodliwe dla środowiska ponieważ nie ulegają biodegradacji.

W kosmetykach szukajcie składników z końcówkami :

-silicone, -siloxane, -silanol, – methicone.

Np.

Cyclopentasiloxane,
Simethicone,
Amodimedhicone,
Dimethicone,
Lauryl methicone copolyol, itd

 

PARAFINA

jest to pochodna ropy naftowej, która nie nawilża skóry, tworzy na powierzchni skóry nieprzepuszczalną warstwę, sprawia tylko wrażenie wygładzenia, nie wnika w skórę oraz jej nie pielęgnuje ponieważ nie ma żadnych właściwości odżywczych, skóra nie oddycha. Szczególnie niebezpieczna dla cer tłustych, ponieważ zapycha skórę co powoduje powstawanie zaskórników i trądziku. W składzie może występować pod następującymi nazwami :

– Parrafinum Liquidum
– Paraffin
– Isoparaffin
– Paraffin Oil
– Synthetic Wax
– Mineral Oil

 

SLS i SLES

są to silne detergenty, które mają sprawić aby kosmetyk się pienił i dobrze zmywał zanieczyszczenia a zwłaszcza tłuszcz co uszkadza naturalną barierę ochronną skóry i  prowadzi do jej wysuszenia, podrażnienia i ściągnięcia. Cera trądzikowa nadmiernie się przetłuszcza oraz tworzą się zaskórniki i wypryski. Stosowane są w szamponach, mydłach i żelach do mycia.

w składzie ukrywają się pod pełnymi nazwami :
SLS – Sodium Lauryl Sulfate,  Sodium Lauryl Sulfoacetate
SLES – Sodium Laureth Sulfate, 
ALS – Ammonium Lauryl Sulfate,
ALES – Ammonium Laureth Sulfate,
Sodium Myreth Sulfate.

 

TALK

Dodawany jest do sypkich kosmetyków do makijażu, do zasypek dla dzieci oraz do dezodorantów ponieważ absorbuje nadmiar sebum ze skóry. Niestety mieszając się z łojem, potem i innymi kosmetykami tworzy mazistą substancję na skórze, która może przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych.

Talk jest naturalnie występującym minerałem, składającym się z magnezu, krzemu, tlenu i wodoru. Naturalny talk zawiera domieszkę azbestu i jest rakotwórczy. Niestety nie są prowadzone żadne testy na obecność azbestu w talku. Jest natomiast coraz więcej badań potwierdzających tą straszną tezę.

W internecie znajdziecie mnóstwo publikacji o odszkodowaniach, które musi zapłacić koncern farmaceutyczny Johnson & Johnson pozwany przez tysiące kobiet, które używały do higieny intymnej pudru z talkiem i zachorowały na raka jajników, co zostało udowodnione badaniami.

http://time.com/5337841/johnson-johnson-damages-talc-powder-cancer/

https://zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Firma-Johnson-Johnson-zaplaci-55-mln-odszkodowania-za-rakotworczy-talk-00000704

https://www.tvp.info/38056647/rakotworczy-produkt-dla-niemowlat-johnson-johnson-zaplaci-miliardy-dolarow

https://zdrowie.radiozet.pl/Uroda/Azbest-w-kosmetykach-do-makijazu-pudry-Claire-s-szkodliwe-dla-zdrowia

w składzie unikajcie :

Talc
Talcum powder
Hydrous magnesium silicate

 

Źródło:

Adina Grigore “Szczęśliwa skóra”

Bożena Społowicz “Skin Coach”